Rynek mieszkaniowy wchodzi w 2026 rok w spokojniejszym, ale wyraźnie lepszym nastroju niż rok wcześniej. Z analiz pośredników wynika, że zainteresowanie zakupem mieszkań zaczyna stopniowo rosnąć, szczególnie w segmencie lokali z rynku wtórnego. Nie chodzi o gwałtowne odbicie, lecz o powolny powrót klientów, którzy wcześniej wstrzymywali decyzje zakupowe.

Wnioski te pochodzą z badania przeprowadzonego przez portal Nieruchomosci-online.pl w ramach Nastrojometru Rynku Nieruchomości. Ankieta objęła blisko 1,5 tys. pośredników działających w różnych częściach kraju.

Pośrednicy spodziewają się większego zainteresowania zakupem

Ponad 60 proc. ankietowanych przewiduje wzrost popytu na mieszkania w pierwszym kwartale 2026 roku. Najczęściej dotyczy to lokali o funkcjonalnym układzie i umiarkowanym metrażu. W przypadku kawalerek optymizm jest nieco mniejszy, jednak również tutaj dominują prognozy wskazujące na poprawę względem końcówki 2025 roku.

Pośrednicy w obrocie nieruchomościami zaznaczają, że rynek nie wraca do realiów sprzed kilku lat. Klienci są ostrożniejsi, dłużej analizują oferty i znacznie częściej negocjują ceny. Wzrost zainteresowania ma charakter umiarkowany i rozłożony w czasie.

Kredyty znów mają znaczenie

Jednym z głównych czynników wpływających na poprawę nastrojów jest lepsza dostępność finansowania. Spadki stóp procentowych oraz szersza oferta kredytów hipotecznych poprawiły zdolność kredytową części kupujących.

Dodatkowo pierwszy kwartał sprzyja podejmowaniu decyzji mieszkaniowych. Dla wielu osób to moment planowania większych zmian, w tym przeprowadzki lub zakupu pierwszego lokalu, co również przekłada się na prognozy popytu.

Ceny raczej stabilne niż rosnące

Mimo oczekiwanego wzrostu zainteresowania zakupem mieszkań, pośrednicy nie przewidują wyraźnych zmian cenowych na początku roku. W wielu segmentach dominują wskazania na stabilizację. Dotyczy to zwłaszcza mieszkań w dobrych lokalizacjach, które już wcześniej utrzymywały swoją wartość.

Potencjalne korekty cenowe mogą pojawiać się głównie przy lokalach wymagających remontu, położonych poza centrami miast lub z niekorzystnym układem. W takich przypadkach cena nadal będzie kluczowym argumentem w negocjacjach.

Większa oferta nie oznacza łatwej sprzedaży

Choć na rynku dostępnych jest więcej ogłoszeń niż realnych kupujących, nie każda oferta szybko znajduje nabywcę. Pośrednicy zwracają uwagę, że wiele mieszkań jest wycenionych powyżej rynkowych realiów, co znacząco wydłuża czas sprzedaży.

Lokale wycenione rozsądnie, zwłaszcza te dobrze skomunikowane i gotowe do zamieszkania, nadal sprzedają się sprawnie. Teraz to właśnie relacja ceny do jakości nieruchomości będzie decydować o skuteczności transakcji.

Ostrożne ożywienie

Prognozy na ten rok wskazują na stopniowe ożywienie rynku mieszkaniowego, bez oznak dynamicznego boomu. Kupujący wracają, ale działają rozważnie, uważnie analizując koszty finansowania i realną wartość nieruchomości.

Dla osób planujących zakup oznacza to nadal stosunkowo dobre warunki do negocjacji, szczególnie na rynku wtórnym. Sprzedający z kolei muszą liczyć się z tym, że realistyczna wycena i elastyczne podejście pozostaną kluczowe w procesie sprzedaży.

Napisz komentarz