Stan budownictwa w Europie poprawia się, ale zmiany toczą się zbyt wolno. Budynki wciąż zużywają zbyt dużo energii, emitują coraz większe ilości gazów cieplarnianych, a liczba inwestycji w poprawę efektywności energetycznej maleje. To sprawia, że warunki życia w wielu nie są komfortowe ani zdrowe.
Okazuje się, że deweloperzy są w stanie nie uznać większości skarg klientów. Nagminnie wykorzystuje się fakt, iż choć w teorii można odmówić odbioru lokalu, to w praktyce nie jest to możliwe. Dodatkowo odpowiednio szczegółowo stworzona instrukcja użytkowania lokalu skutecznie obarczy winą nowego właściciela. Przykładów deweloperskiej kreatywności na unikanie odpowiedzialności jest wiele.
Umowę najmu mieszkania w Polsce można zawrzeć nawet ustnie. Dlatego tak prężnie rozwija się szara strefa, do której należą osoby, które powinny opodatkować przychody z najmu, ale tego nie robią. Sporo potencjalnych pieniędzy ucieka więc z państwowego budżetu. W interesie posłów nie jest jednak, aby to zmienić, bo wielu z nich również inwestuje w nieruchomości i zmiany podatkowe byłyby dla nich niekorzystne.
Ostatnie miesiące przyniosły wzrost liczby drogich mieszkań na polskim rynku nieruchomości, ale popyt na nie maleje. Z danych GUS-u wynika, że owszem, rośnie liczba wydanych pozwoleń na budowę, ale jednocześnie coraz mniej mieszkań oddaje się do użytku. Dlaczego tak się dzieje? Wpływa na to spadek zainteresowania kupnem mieszkań, szczególnie w obliczu wysokich cen i wysokich stóp procentowych, które ograniczają dostępność kredytów. Wydaje się, że rynek stanął na progu zmiany i być może ceny nieruchomości niebawem się ustabilizują.
Na rynku pierwotnym pojawiły się w ostatnich tygodniach od dawna niewidziane promocje, np. komórka lokatorska czy miejsce parkingowe w cenie mieszkania. Sytuacja nie jest taka, jakiej życzyliby sobie deweloperzy. Branża wywiera presję, aby doszło do wprowadzania na rynek nowego programu dopłat do kredytów hipotecznych. Wskazują, że aktualny wzrost podaży wynika z Bezpiecznego kredytu 2%. Jeden z deweloperów zaproponował nawet nietypową ofertę na przeczekanie.
Mieszkania i domy kurczą się od lat. Średnia powierzchnia użytkowa mieszkań oddawanych do użytkowania przez deweloperów jest coraz mniejsza. Mniejsze są również domy jednorodzinne, które budujemy na własny użytek. Co ciekawe nie zawsze idzie to w parze z oczekiwaniami klientów, którzy coraz częściej poszukują większych lokali.
Brak odpowiednich parceli budowlanych na sprzedaż to jedna z największych bolączek polskiego budownictwa mieszkaniowego. Ministerstwo Rozwoju i Technologii dostrzega ten problem i chce zwiększyć podaż tego typu terenów. Nowym pomysłem jest wyjęcie gruntów rolnych zlokalizowanych w miastach spod ograniczeń wynikających z ich typu. Rozwiązanie to popierają deweloperzy, którym coraz trudniej projektować nowe osiedla, bo tam, gdzie ich potrzeba zwyczajnie brakuje miejsca.
Obecnie podatek za garaż podziemny może osiągnąć stawkę nawet 6-czy 10- krotnie wyższą od podatku za mieszkanie. W końcu rząd postanawia bliżej przyjrzeć się tej podatkowej patologii. Zgodnie z zapowiedziami, nowelizacja zasad jest już w drodze.
Jak podaje portal bankier.pl, z przeprowadzonej ostatnio przez NBP ankiety wynika, że kurczą się zasoby działek budowlanych na sprzedaż, przez co deweloperzy mają coraz większe trudności z kupnem gruntów pod inwestycje. Czy w związku z tą sytuacją powróci temat wyższego podatku od niezabudowanych gruntów budowlanych? Czy podatek ten spowoduje większy ruch na rynku nieruchomości?
Z sąsiadami najlepiej żyć w zgodzie, czasem jednak zdarzają się sytuacje, które prowadzą do sporów. Jednym z przykładów może być kwestia drzew i krzewów, które, chociaż posadzone na naszej działce, naruszają przestrzeń sąsiada zza płotu. W jakiej odległości od granicy działki należy robić nasadzenia, aby nie powodowały one konfliktów?
