Mimo że budownictwo z czasów PRL-u, znane jako “wielka płyta”, wydaje się reliktem przeszłości, to jednak nadal przyciąga uwagę na polskim rynku nieruchomości. Szczególnie w stolicy – aż 21% mieszkań na sprzedaż w Warszawie pochodzi z tej epoki, a więc te betonowe konstrukcje nadal są w grze. Choć stanowią znaczącą część zasobów mieszkaniowych, na rynku wtórnym trudno jest znaleźć oferty sprzedaży tych lokali — są one rzadkością, ponieważ stanowią jedynie 7% ogłoszeń.
Giełda papierów wartościowych jest jednym ze wskaźników kondycji gospodarki. Przyglądając się wycenie obecnych na niej spółek, można dowiedzieć się o nastrojach w różnych branżach. Obecnie coś ciekawego dzieje się z indeksem WIG-Nieruchomości – spada. I to mimo, że reszta polskiej giełdy radzi sobie świetnie, bo można mówić nawet o powyborczej euforii. Co jest przyczyną słabej wyceny deweloperów? Czy to efekt bieżącej sytuacji, czy może raczej obaw przed najbliższą przyszłością?
Najnowszy odczyt nastrojów pośredników w obrocie nieruchomościami (raport INPON sporządzany przez portal Nieruchomosci-online.pl) potwierdza, że rynek jest w dobrej kondycji. Pozytywna jest zarówno ocena stanu bieżącego, jak też prognozy na przyszłość.
“Gniazdownictwo” to termin, który w ostatnich latach przestał być określeniem niszowym i jego znaczenie rozumie coraz więcej osób. Pierwotnie kojarzony był głównie z Włochami i tamtejszymi bamboccione, czyli dorosłymi osobami, które mimo finansowej samodzielności – nadal mieszkają z rodzicami. Tam często tłumaczone to było kulturową specyfiką. Jednak w ostatnich latach sporo się zmieniło i, jak pokazują kolejne statystyki, Polska ma coraz większą grupę własnych bambocionne, czyli właśnie gniazdowników. W tym artykule postaramy się odpowiedzieć na pytanie, dlaczego młodzi, samodzielni finansowo Polacy nadal mieszkają z rodzicami.
Zgodnie z zapowiedziami – w lipcu weszły w życie przepisy pozwalające bankom udzielać kredyty hipoteczne z rządową dopłatą (program “Bezpieczny Kredyt 2%”). Coraz więcej banków włącza taką pożyczkę do swojej oferty, a, według statystyk, zainteresowanie nimi jest ogromne. Co prawda liczone jest ono liczbą wniosków, a nie udzielonych kredytów, jednak widać ogromne ożywienie na rynku hipotek po trwającej ponad rok stagnacji. Czy to jednak oznacza, że rząd osiągnął swój cel i pomógł Polakom marzącym o swoim własnym mieszkaniu? Niekoniecznie. Pojawia się coraz więcej głosów krytycznych wobec takich działań.
Ustawa w sprawie likwidacji użytkowania wieczystego czeka na podpis prezydenta. Gdy wejdzie w życie grunty, na których było ustanowione użytkowanie wieczyste, będą przechodził na własność dotychczasowych użytkowników.
Popandemiczne lata 2021 i 2022 można uznać za okres rekordowej koniunktury na rynku domów oraz działek. Zapewne to lockdowny sprawiły, że tak dużo osób zaczęło marzyć o nieruchomości mieszkaniowej na własnym kawałku gruntu. Spowodowało to bardzo szybkie wzrosty cen. Jednak kwartalny raport portalu Nieruchomosci-online.pl pokazuje, że tendencja ta wyhamowała. O ile ceny domów nadal zazwyczaj rosną, chociaż wolniej niż wcześniej, to stawki za metr kwadratowy działki budowlanej w niektórych z przeanalizowanych lokalizacji zanotowały zauważalne spadki.
Rynek nieruchomości jest dynamiczny i nieustannie podlega zmianom – okresy stabilizacji są bardzo rzadkie oraz trwają krótko. Decyzja o zakupie mieszkania zależy od wielu czynników, takich jak sytuacja na rynku, stopy procentowe, dostępność kredytów hipotecznych, a także indywidualna sytuacja finansowa kupującego oraz potrzeby. W tym artykule przyjrzymy się czynnikom zewnętrznym, czyli sytuacji na rynku mieszkaniowym i kredytowym, w kontekście odpowiedzi na pytanie, czy warto obecnie czekać z zakupem własnego M?
Inwestujesz na rynku mieszkaniowym lub planujesz rozpoczęcie inwestorskiej przygody? Zapewne zadajesz sobie pytanie, czy obecnie jest dobry czas na to, aby lokować wolne środki w nieruchomości. Nasz odpowiedź brzmi – zdecydowanie tak. Wynika to z silnego wpływu na rynek kilka czynników, które omówimy w poniższym artykule.
W ciągu ostatnich kilku lat rynek prywatnych domów studenckich znacznie się rozwinął. Zwiększająca się liczba studentów i dość zawyżone wymagania co do warunków mieszkalnych stawiane przez lokatorów, skłaniają firmy deweloperskie do inwestowania w ten sektor. W dobie pandemii wiele się zmieniło na rynku nieruchomości. Nie inaczej jest z ich prywatnymi odpowiednikami. Sprawdźmy, jak ich sytuacja wygląda obecnie, a co może zmienić się w najbliższym czasie.
